Zdziwiłem się, że Ply może dostrzec Horus'a. Kruk przysiadł na mym ramieniu i cicho zaskrzeczał.
-Jak to się stało, że Horus został twoim towarzyszem?- spytała wadera.
-Cóż... Jako szczeniak napotkałem Horusa jak był jeszcze pisklakiem. Razem dorastaliśmy i cieszyliśmy się wspólnie spędzoną chwilą. Gdy Horus miał trzy lata, został zaatakowany przez pewnego wilka. Mimo, że jego ciało umarło, to jego dusza postanowiła mi towarzyszyć. Horus potrafi mówić w naszym języku, jednak bardzo rzadko to robi. Prawda?- zwróciłem się do Horus'a, na co on tylko przytkną.
-Nawet po śmierci Horus postanowił zostać twoim przyjacielem- podsumowała Ply.
-Tak, masz rację- zwróciłem się do wadery. Po chwili Horus wzbił się w powietrze i z prędkością świata poleciał w swoją stronę.
-Gdzie on poleciał?- spytała Ply.
-A któż to wie...- zaśmiałem się.- Bardzo dziękuję, że przyjęłaś mnie do swojej watahy- uśmiechnąłem się.- Nie chcę się narzucać, ale czy możesz oprowadzić mnie po terenach watahy?- skierowałem pytanie do Ply.
<Ply, dokończysz?>
OD PLY:
-Oczywiście że cię oprowadzę. A tak przy okazji to jest złoty wodospad. Z niego złota wytwarzamy naszą walutę NTP.
- Ciekawe... Z gdzie jest jego źródło?
- Nikt tego nie wie... Lecz legenda głosi że na krańcu świata jest wodospad z nieba który prowadzi złoto do tond.
- Trochę dziwna ta legenda- Angel się zdziwił
- Wiem, mało osób w nią wierzy. Chodź ze mną oprowadzę cię.- Angel poszedł za mną
Później:
-A to jest Kamiennik.
- Kamiennik? Trochę dziwna nazwa. Z czego ta nazwa?
- Nie widzisz ile tu kamieni? To jest miejsce odpoczynku.
- A co jest o bok?
- Tam jest łąka zakochanych.
- Sama nazwa mówi za siebie. A jeszcze tam?- Uśmiechnął się
- Wzgórze marzeń. Najpiękniejsze jest nocą.
- Są jeszcze dwa miejsca na obrady i ochronne. Ale ochroną i do narad miejsce ci powiem w czasie wojny lub gdy stanie się najniebezpieczniej.
- Rozumiem...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz